+48 71 314 22 22
    Karkonosze2018

    WYCIECZKA W KARKONOSZE – RELACJA


    Dzień pierwszy (20.05.18)

    Po zbiórce i przeliczeniu wszystkich uczniów, o godzinie 7 rano, wyruszyliśmy spod „małej poczty” na ul. Wojska Polskiego. Po nieekłopotliwej i szybkiej podróży spotkaliśmy się około godziny 10 z naszym przewodnikiem, a następnie pełni entuzjazmu ruszyliśmy na najwyższy szczyt polskiej części Karkonoszy i Sudetów – Śnieżkę (1602 m.n.p.m.). Szliśmy między innymi przez Kocioł Łomniczki, gdzie pan przewodnik opowiedział nam wiele o tutejszej florze i faunie, oraz zwyczajach leśników. {nomultithumb}

    Po wejściu na Śnieżkę, chwili odpoczynku i pamiątkowych zdjęciach, zaczęliśmy naszą drogę powrotną. Zeszliśmy przez Strzechę Akademicką, gdzie zatrzymaliśmy się na chwilę i zjedliśmy prowiant, następnie minęliśmy, Samotnię, Kocioł Małego Stawu, Domek Myśliwski i wychodząc z Parku Narodowego przeszliśmy koło świątyni Wang. Wszyscy zmęczeni, ale szczęśliwi pojechaliśmy do naszego miejsca zakwaterowanie – kompleksu „Grażyna”. Zjedliśmy obiad,a następnie odpoczywaliśmy po ciężkim dniu.

     

    Dzień drugi (21.05.2018)

    Dzień drugi rozpoczął się pożywnym śniadaniem około godziny 8.00, po czym nastąpiło wykwaterowanie. Każdy z uczestników wycieczki pozostawił swój pokój w idealnym stanie. O godzinie 9.00 ponownie spotkaliśmy naszego przewodnika, po czym postanowiliśmy opuścić hotel i udać się w stronę autokaru, aby spakować większe bagaże. Po krótkiej podróży autokarem odwiedziliśmy drugi co do wielkości wodospad polskich Karkonoszy – Wodospad Szklarki mierzący 13,3 metrów. Następnie odbył się spacer w stronę Wąwozu Kamieńczyka mierzącego około 100 metrów długości pomiędzy 25 metrowymi pionowymi skałami. Na końcu wąwozu znajdował się najwyższy wodospad polskich Karkonoszy – Wodospad Kamieńczyka, mierzący 27 metrów.

    Po podzieleniu się na dwie grupy wspinaliśmy się na Krzywe Baszty. W drodze do Żelaznego Tyglu Wolońskiego minęliśmy Czerwoną Jamę. Gdy dotarliśmy do skansenu zostaliśmy przywitani przez przewodnika który w genialny sposób opowiadał o Żelaznym Tyglu. Każdy z uczestników mógł sam przekonać się jak działały urządzenia budowanie wieki temu w celu eksploatacji bogactw Sudetów.

    Około godziny 14.30 czekał na nas obiad, po którym nastąpił powrót do Oleśnicy. Około godziny 19.00 byliśmy na miejscu, gdzie odbyło się podsumowanie wycieczki oraz powrót do domu.