GÓRY STOŁOWE Z GÓRSKĄ SZKOŁĄ PRZYGODY
W dniach 14- 15 października klasy 2b, 2a oraz 3c pod opieką p. M.Wojtczak, p. A.Jańskiej-Hrebeniuk i p. Jaworskiej-Dawidziuk udały się na wycieczkę w Góry Stołowe, a dokładniej do małej miejscowości Pasterka leżącej u stóp Szczelinca.
Wyjechaliśmy w niedzielę rano. Po dwugodzinnej podróży dojechaliśmy na miejsce. Pod domem, w którym mieliśmy zamieszkać (DW SZCZELINKA) już czekali nas panowie z Górskiej Szkoły Przygody, który przez dwa dni zapewnili nam mnóstwo atrakcji. Pierwsze były gry i zabawy z serii Team Bulidung. Parę godzin uczyliśmy się współpracy i kreatywności w klasowych zespołach. Integrowaliśmy się świetnie się przy tym bawiąc. Potem była przerwa na obiad i zakwaterowanie. Na chwilę udaliśmy się do pokoi, aby móc się rozpakować i przygotować na dalszą część dnia. {nomultithumb}
Natępnie był atrakcji ciąg dalszy. Mieliśmy okazję stoczyć się z góry w ogromnej kuli sferycznej lub dać się przetoczyć takiej kuli po własnym ciele. Ci którzy się odważyli (a były wśród nich nawet panie nauczycielki) mogą potwierdzić, że to wyjątkowe wrażenie . Weszliśmy także na pobliską łąkę i zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie. Dzień zakończyliśmy wspólnym ogniskiem, przy którym śpiewaliśmy piosenki oraz miło rozmawialiśmy.
Drugi dzień też wymagał od nas sporej aktywności i zaangażowani. Zaczęliśmy go wcześnie rano. Po śniadaniu wraz z przewodnikiem udaliśmy się podziwiać szczyt Szczelinca. Podróż na szczyt zajęła nam około 50 minut, ale było warto, aby zobaczyć wspaniałe widoki i wypić gorącą czekoladę w schronisku. Na górze nasi animatorzy także zadbali o to, abyśmy się nie nudzili i zaproponowali nam grę na orientację. Zostaliśmy podzieleni na małe grupki, a naszym zadaniem było znaleźć informacje o schronisku i górze, na której byliśmy. Wygrany zespół w nagrodę dostał darmową gorącą czekoladę.
Wracaliśmy trasą do Karłowa, który leżał niedaleko Pasterki. Po drodze mieliśmy okazję usłyszeć historię oraz legendę związaną z tym miejscem. Po powrocie oraz obiedzie czekała na nas ostatnia atrakcja, czyli operacja „Passendorf”. Musieliśmy wysilić nasze umysły i skupić się na wykonywanych przez nas zadaniach. Tłumaczyliśmy alfabet morsa oraz szyfr ułamkowy. Celem zabawy było odnalezienie ukrytego skarbu.
A potem było wręczanie dyplomów ukończenia kursu Górskiej Szkoły Przygody i droga powrotna. Wszyscy zadowoleni i zmęczeni wróciliśmy do domu po dwóch dniach pełnych wrażeń.