+48 71 314 22 22

    TKCH – Z KS. BOGDANEM MICHALSKIM O CODZIENNOŚCI W PERU


    W dniu 24 listopada 2017 roku w II Liceum Ogólnokształcącym im.Ks. Jana Twardowskiego w Oleśnicy gościliśmy księdza Bogdana Michalskiego, polskiego misjonarza z Peru, który w latach 2002-2009 w Limie służył biednym i ubogim. W spotkaniu uczestniczyła młodzież klas 2d, 2c oraz zaproszeni goście z Technikum z Oleśnicy. {nomultithumb}

    Oto garść ciekawostek przekazanych podczas naszego spotkania z krainy kontrastów, gdzie góry, tereny pustynne i puszcze sprawiają, że krajobraz peruwiański jest jedynym w swoim rodzaju, a przyroda wyznacza rytm życia ludności i przybyłych tam misjonarzy.

    Tradycyjna gościnność prostych ludzi oraz ich ciężka praca to chleb powszedni w andyjskich wioskach, gdzie życie od stuleci nie ulega większym cywilizacyjnym zmianom. Do większości osad w Andach prowadzą wąskie, nieraz bite drogi, latem spalone słońcem i twarde jak beton, a w czasie ulewnych deszczy rozmyte, śliskie, zasypane odłamkami skał. › camera

     

    To takimi drogami niejednokrotnie muszą podążać misjonarze w Peru, gdzie parafia liczy do 100 odległych wiosek, w których pracuje tylko dwóch księży. Różnica między miastem a wioską jest olbrzymia, dotyczy to dostępu do szkół i edukacji.

    Tradycyjna gościnność i ciężka praca to chleb powszedni w wioskach andyjskich, a życie praktycznie od stuleci nie ulega tu większym zmianom. Pracują dzieci, dorośli, jednak wszyscy są świadomi, iż robią to dla przyszłych pokoleń, które będą mogły korzystać z owoców ich ciężkiej pracy. Bywają jednak momenty, kiedy pracę odsuwają na dalszy plan, to czas świętowania. Każda wioska obchodzi hucznie imieniny swojego patrona, Boże Narodzenie, święta ku czci Matki Bożej, Święto Matki Boskiej Gromnicznej czy Wielkanoc. Uroczystości takie wypadają w czasie pory suchej i trwają dwa dni, obejmują najczęściej procesję i mszę świętą, po której następuje skromny poczęstunek. Większość obchodów religijnych ma swój tradycyjny rytm.

    Podczas spotkania z Księdzem Bogdanem Michalskim mogliśmy obejrzeć podczas przygotowanej prezentacji barwne procesje z obrazami świętych ciągnące się ulicami miasteczek. Zobaczyliśmy, iż każdemu świętu towarzyszą tańce i tradycyjna muzyka andyjska, którą słychać wszędzie, dobiega z rogów ulic, którą wykonują lokajni grajkowie, niejednokrotnie bardzo utalentowani. Taką muzykę słychać także we wioskach, gdzie zespoły, samotni pasterze wygrywają swoje rzewne, melancholijne melodie na tradycyjnych instrumentach.

    Ksiądz misjonarz pracował w Limie, która ma co najmniej trzy oblicza – stare kolonialne centrum, bogatą dzielnicę Milaflores i slumsy, które ciągną się przez dziesiątki kilomentrów wzdłuż wybrzeży Oceanu Spokojnego. To właśnie tutaj w Peru jest najwięcej do zrobienia, to tutaj czekają na pomoc ubodzy ludzie, to tutaj w tym trudnym klimacie, gdzie silne opady przynoszę błotne lawiny zmywające z powierzchni domy mieszkalne mieszkają ludzie, którzy często włączają się w projekty prowadzone na miejscu przez księży, próbując nawiązywać przyjaźnie z ludźmi mówiącymi innym językiem.

    Pamiętajmy, iż misjonarze pomagają budować solidne mosty pomiędzy ludźmi i do takich ludzi należy misjonarz, który odwiedził w tym roku naszą szkołę.

    Przygotowali:
    Eleonora Marmajewska-Basińska
    oraz
    Ks. Jakub Mazur