+48 71 314 22 22
    Wlochy2018 2

    WYCIECZKA DO WŁOCH 2018


    „The journey of a thousand miles begins with a single step.” –  Lao Tzu;  W dniach od 09 do 14 czerwca 2018, uczniowie naszej szkoły – II Liceum Ogólnokształcącego w Oleśnicy wraz z opiekunami wyruszyli w podróż, aby poznać, doświadczyć i przekonać się, że wszystko jest na wyciągnięcie ręki, bo choć dzisiaj już w Oleśnicy, to jeszcze kilka dni temu w wielkim świecie… {nomultithumb}

    Z naszego miasta wyruszyliśmy w godzinach porannych 09 czerwca przez Czechy do Wiednia, który czekał już na nas wśród dźwięków Straussa, błękitem Dunaju i gwarem miejskich uliczek. Krajobraz Wiednia rozpoczęliśmy od zwiedzania starówki, podziwiając zabytki takie jak: Ring, okazały XIX- wieczny bulwar, Pałac Hofburg, Ratusz, Parlament i pałac Epstein oraz charakterystyczny Plac i Katedra Św. Szczepana. Zachwyceni perłą architektoniczną, stolicą kultury Europy, udaliśmy się nocnym przejazdem do Włoch. › camera

     

    Rano, wraz ze świtem obudziła nas panorama górska Alp. W końcu dotarliśmy do naszego miejsca zakwaterowania – malowniczej miejscowości Rosolina Mare, położonej w cieniu lasu piniowego. Dzień spędziliśmy rozkoszując się słońcem, plażą Morza Adriatyckiego, integrując się wspólnie i czerpiąc siły na dalsze wojaże.

    Następnego dnia wyruszyliśmy do Rawenny. To tutaj mieszkał i tworzył Dante Alighieri, autor „Boskiej komedii”. Nawiedziliśmy jego grób mając w pamięci literaturę omawianą na lekcjach języka polskiego. To w Rawennie poznaliśmy szczegóły bitwy o kości Dantego z Florencją, która trwała ponad 100 lat, jednak mieszkańcy rawenny do dziś przechowują szczątki Dantego w grobowcu, który odwiedziliśmy a Florencja do dziś dostarcza oliwę do lampki płonącej w jego grobie. Miejscowość ta znana jest również z mozaiki, która stała się tam motywem wszechobecnym tego adriatyckiego portu z arcydziełami sztuki i architektury Włoch. Warty uwagi jest również fakt, iż miasto to wybudowane zostało na podmokłym gruncie i niestety zapada się pod ziemię ze szkodą dla znajdujących się zabytków. Dalej San Marino, najstarsza i najmniejsza republika świata. San Marino zachwyciło nas swoim położeniem na szczycie góry, średniowiecznymi obwałowaniami miejskimi z wyszczególnieniem twierdzy Guaita i bazyliki Św. Marino – patrona państewka, które od 1700 lat cieszy się niepodległością wznosząc się na wzgórzu Monte Titano.

    Dzień czwarty rozpoczęliśmy wycieczką do Werony, która została zbudowana z wydobywanego w pobliżu różowego marmuru. Jest to jedno z najmożniejszych i najdostojniejszych włoskich miast. Spacerowaliśmy w cieniu wspaniałej rzymskiej Areny z I wieku- trzeciej co do wielkości zachowanej budowli tego typu. Nie mogliśmy oczywiście zapomnieć , że Werona to maisto Romea i Julii, uwieńczonych przez Szekspira rodzinach Capuletich i Montecckich, gdzie zobaczyliśmy średniowieczną kamienicę z nieśmiertelnym balkonem muzeum ścianą, w którą turyści wkładają karteczki ze swoimi życzeniami. Tego samego dnia kilkadziesiąt minut dalej od Werony znajduje się jezioro w północnych Włoszech, największe i najczystsze jezioro tego kraju. Położone w połowie drogi między Wenecją a Mediolanem. Nazwa jeziora pochodzi od miejscowości Garda gdzie udało nam się zobaczyć Zamek rodziny Scaglierich w Sirmone. Po przekroczeniu historycznej bramy warto zwiedzić wszystkie zakątki starówki. Po prawej stronie znajduje się zamek. Wstęp do niego jest możliwy za niewielką opłatą, a z zamkowej wieży można zrobić malownicze zdjęcia Sirmione i jej okolicy. Stąd najlepiej widać cały cypel, na którym znajduje się miasto. Budowa zamku rozpoczęła się w 1277 r. Wzniesiono trzy narożne wieże obserwacyjno-obronne. Zamek strzegł wejścia do historycznego centrum miasta, które ze wszystkich stron otoczone było przez jezioro.Centrum Sirmione jest bardzo urokliwym miejscem po piękne budynki, czy punkty, z których odbywają sie rejsy wycieczkowe.

    Ostatni dzień był istną perełką, lub śmietanką na kawie – Wenecja, miasto na wodzie. Położone na terenie 150 wysp, oparte na milionach drewnianych pali, połączone z kontynentem tylko jednym węzłem transportowo-komunikacyjnym. Jedno z najwspanialszych mieast- muzeów w historii kultury, Królowa Adriatyku – na pewno zasługuje na to miano. Wpłynęliśmy do niej statkiem około południa i zatraciliśmy się w jej widoku. Tutaj Ponte Rialto, tam Most Westchnień, wreszcie Plac i Bazylika Św. Marka ze swym monumentalnym wnętrzem i grobem Św. Marka wraz z Pałacem Dożów, dziełem kilkunastu architektów utrzymanym w stylu gotyku weneckiego. Wenecja przez całe stulecia inspirowała poetów, pisarzy i malarzy, wśród których byli oczywiście Tycjan, Guardi. Ktoś cicho westchnął: „ Jejku, jak się tu znalazłem?” Ktoś inny: „Jak tu pięknie…” Te zdania najlepiej oddają nasz zachwyt nad tym miastem, jego tajemniczością, symbolem maski, pływającymi gondolami i powiewającym sztandarem z wizerunkiem lwa Św. Marka. Spędziliśmy w tym mieście kochanków prawie dziewięć godzin, a i tak czuliśmy niedosyt. Znaleźliśmy także moment na chwilę odpoczynku przy Wielkim Kanale, który wije się przez miasto na długości 3,5 km. , każdy z nas miał czas, żeby zrobić zdjęcia, czy po raz ostatni spróbować tradycyjnych dań kuchni włoskiej. Z żalem spoglądaliśmy na Wenecję, podczas powrotu statkiem. Liczymy na to, że jeszcze kiedyś będziemy mieli okazję ponownie zobaczyć to miejsce.
    W godzinach wieczornych wyjechaliśmy w drogę powrotną do Polski. W godzinach porannych dnia następnego byliśmy już w Oleśnicy. Krótka refleksja, świat jest naprawdę mały.

    Wycieczka mimo napiętego harmonogramu przysporzyła uczestnikom wiele przyjemności. Wzięło w niej udział 55 uczniów naszej szkoły. Szczególne podziękowania należą się panu przewodnikowi Andrzejowi , panom kierowcom, pani Wandzie Chirowskiej, pani Dorocie Skowrońskiej, Pani Beacie Korolewskiej-Długosz, ale przede wszystkim pani Eleonorze Marmajewskiej, kierownikowi wycieczki, pod których czujnym okiem zobaczyliśmy tyle niezapomnaich miejsc, pamiętając, iż: „Travel makes one modest. You see what a tiny place you occupy in the world.” – Gustave Flaubert

    A gdzie w przyszłym roku, czas pokaże….

    Opracowały:
    Eleonora Marmajewska -Basińska
    oraz Paulina Opala i Bianka Pakos