+48 71 314 22 22
    jura krak czest 2017

    WYCIECZKA PO JURZE KRAKOWSKO-CZĘSTOCHOWSKIEJ


    Klasa 1d z wychowawcą p. A.Połeć-Dziemieszonek miała ogromną przyjemność wyjechać do Jury Krakowsko-Częstochowskiej pod opieką bardzo doświadczonego przewodnika i podróżnika – pana Waleriana Pietrzaka. Nasz kierownik wycieczki wszystko świetnie zorganizował, zaplanował w najdrobniejszych szczegółach, co sprawiło, że nikt się nie nudził, każdy znalazł coś atrakcyjnego dla siebie (a było tego naprawdę dużo!). {nomultithumb}

    Nasza wycieczka trwała trzy dni, w czasie których udało nam się zobaczyć Klasztor Ojców Paulinów na Jasnej Górze i poznać jego historię, która okazała się niezbędna do odkrywania tajemnic regionu w późniejszym czasie. Spotkaliśmy się także z lokalnym rzeźbiarzem p. J.Wewiórem, autorem „Olsztyńskiego Anioła” i „Ruchomej Szopki Olsztyńskiej”. Obejrzeliśmy jego dzieła i wysłuchaliśmy tamtejszych legend, w tym tradycyjnie o białej damie i smoku Jurze. Wspięliśmy się na wzgórze z ruinami zamku z XIV w. W czasach świetności warownia posiadała zamek górny i dolny oraz dwa podzamcza. Według przekazów pod zamkiem istnieje rozległy system jaskiń i korytarzy wykutych w skale.

     

    Największą atrakcją okazała się jednak Pustynia Siedlecka, o której mało kto wie. Nasz pan przewodnik należy do grona Nielicznych i to właśnie dzięki jego determinacji udało nam się tam dotrzeć, a wcale nie było łatwo. Początkowo wędrowaliśmy z dużym dystansem i nieufnością, ale to co ukazało się naszym oczom było niezwykłe. Skrajne emocje wywołała wizyta w Jaskini Głębokiej, która jednych przeraziła, innych zachwyciła, chociaż wszyscy zgodnie przyznali, że kryje w sobie cos niezwykłego.

    Pan Pietrzak pokazał nam również kirkut, posiadłość Raczyńskich i Muzeum Krasińskich. Wszystko to opatrzone było ciekawymi komentarzami. Niebywała niespodzianką było zwiedzanie ruin zamku w Ogrodzieńcu w towarzystwie p. J.Janeczka, który mimo podeszłego wieku opowiadał językiem świetnie trafiającym do młodzieży, a swoją kondycja i tempem, jakie narzucił wprawił nas w zakłopotanie.

    Nie możemy zapomnieć o przesympatycznym kierowy p. C.Stelmachu, który z nami wędrował, służył pomocą i zawsze mogliśmy na niego liczyć. Piesze wędrówki po górach, wspólne rozmowy i wieczorne gry oraz zabawy bardzo zintegrowały nasz zespół klasowy, sprzyjała temu oczywiście piękna pogoda. Z niecierpliwością czekamy na kolejne wyprawy.