+48 71 314 22 22
    auschwitz birkenau2018

    Z WIZYTĄ W OŚWIĘCIMIU I BRZEZINCE


    05 czerwca uczniowie klas II (A, B, C) naszego liceum pod opieką p. Katarzyny Jaworskiej – Dawidziuk i Małgorzaty Wojtczak zwiedzali jeden największych z nazistowskich obozów śmierci Auschwitz – Birkenau. To miejsce – świadek cierpienia i śmierci i tysięcy niewinnych ludzi wywarło na uczniach II Liceum Ogólnokształcącego ogromne wrażenie. Kilkoro zechciało się nim podzielić, oto co zapadło im w pamięć: {nomultithumb}

    „Żyjemy w czasach, w których czujemy się bezpiecznie. Nie myślimy, że teraz ktokolwiek byłby skłonny do tego, by masowo mordować tysiące, a tym bardziej miliony ludzi.(…)Uczucie żalu jakie czułam zwiedzając muzeum potęgował widok walizek, ubrań, okularów, szczotek i butów poprzednich właścicieli, a największy wpływ wywarły na mnie buciki należące do małego dziecka. Były one związane razem i czekały, aż kochająca matka założy je swojemu ukochanemu dziecku… Jednakże to już nigdy się nie wydarzy, gdyż oboje zginęli otruci cyjanowodorem.
    A my nie zapominajmy o tym, co było, nie traktujmy tego jak przeszłość, która nie ma prawa zaliczyć koła i wydarzyć się ponownie, bo jak głosi myśl George’a Santyana widniejąca w jednym z budynków w Auschwitz: „Kto nie pamięta historii skazany jest na jej ponowne przeżycie”.
    W.K

     

    „Jeden człowiek, który kiwnięciem palca decydował o życiu miliona niewinnych, bezbronnych ludzi i dzieci, dlaczego reszta świata nie reagowała na ich masowe mordowanie. Należy pamiętać o historii, aby nigdy więcej taka tragedia nie miała miejsca.”
    W.R

    „Kiedy dojechaliśmy na miejsce ukazał nam się napis „Arbeit macht frei”. Żydom oraz Polakom, których przywożono do Auschwitz ukazywał się ten sam napis. Ale istniej różnica…My mogliśmy wrócić z tego miejsca cali i zdrowi oni nie…”
    Sz. K.

    „(…) pan przewodnik zatrzymał się obok ściany, gdzie były duże zdjęcia dzieci koło 15 roku życia. Powiedział nam, abyśmy popatrzyli się na twarze tych dzieci i kazał nam też spojrzeć im w oczy. Była tam fotografia pewnej bardzo młodej kobiety. Urocza dziewczynka, ubrana już w brudny pasiak i niedbale zgolone włosy na głowie. W tych salach było mnóstwo takich fotografii a za każdą z nich stała już tylko sama dusza. Każdy na zdjęciu był poważny. Tylko ta mała dziewczynka miała łzy w oczach i widać było, że na chwilę przed zrobieniem zdjęcia wymusiła na sobie powstrzymanie płaczu. W jej oczach był strach i przerażenie. Czy właśnie zabrano jej matkę? Rodzeństwo? A może już wiedziała jaki będzie jej los? Niestety tego nie wiemy. Możemy tylko patrząc na to zdjęcie czuć jej smutek i rozpacz i tylko współczuć.”
    A.C

    „Moim zdaniem najgorszą rzeczą która, miała miejsce w obozie był przedmiotowy sposób traktowania ludzi. Brak taryfy ulgowej, nawet dla dzieci, które były poddawane takim procedurom jak dorośli. Nic nie było w stanie powstrzymać oprawców od decydowania o życiu drugiego człowieka. Nowonarodzonym dziewczynkom tatuowano nóżki, bo rączki miały za małe.”
    A.S